TCZEW. Prawie 100 osób z całej Polski (w tym spora grupa ze wsi) uczestniczyło w organizowanym w Zespole Szkół Ekonomicznych Obozie Językowym z językiem angielskim. Przez blisko trzy tygodnie młodzież ćwiczyła swobodną komunikację oraz poznawała tradycję i kulturę Ameryki Pn.
Nie zabrakło czasu na wycieczki, zajęcia artystyczne i sportowo-rekreacyjne. Tradycyjnie obchodzono również Dzień Angielski i Dzień Polski. O podsumowanie obozu poprosiliśmy jego kierownika, Jerzego Cisewskiego.
- O to, aby Dzień Polski był w tym roku wyjątkowy, zadbał Jacenty Ordowski - Wielki Mistrz nie tylko opowiedział uczestnikom obozu o rycerskich obyczajach, ale również pozwolił na własnej skórze (a raczej zbroi) poczuć uderzenie prawdziwego miecza... - Autorką pomysłu była Maria Bilińska, na obozie pełniąca funkcję instruktora KO. Inspiracją stała się obchodzona w tym roku sześćsetna rocznica bitwy pod Grunwaldem. Okazało się, że zarówno nasi goście ze Stanów Zjednoczonych, jak i polska młodzież, przyjęli ten pomysł z aprobatą. Przybycie rycerzy do naszej szkoły poprzedził wyjazd uczestników do Malborka i zwiedzanie Muzeum Zamkowego.
- Obozowicze obchodzili również Dzień Amerykański... - Tak zwany „American Day” obchodziliśmy 16 lipca. Tego dnia odbył się American Day Races, a po kolacji świętowaliśmy Walentynki. Obchodzenie święta zakochanych w lipcu to już obozowa tradycja, gdyż naszym celem, oprócz nauki języka, jest także zapoznanie młodzieży z kulturą i zwyczajami amerykańskimi. Stąd też w pierwszym tygodniu obozu zorganizowaliśmy imprezę z okazji Halloween.
- Obozy Językowe to nie tylko nauka języka, ale również zabawa i rekreacja. Jakie atrakcje czekały na uczestników tegorocznego obozu? - Oprócz zajęć językowych prowadzonych w salach lekcyjnych, młodzież doskonaliła sprawność porozumiewania się w swobodnych rozmowach podczas wycieczek i zajęć rekreacyjno-sportowych. Odwiedziliśmy Kaszuby, Trójmiasto, Półwysep Helski, Malbork i Pelplin. Z przewodnikiem - Zdzisławem Bergielem - zwiedziliśmy również Tczew. Miłośnicy sportu korzystali ze szkolnej siłowni, rozgrywali mecze siatkówki i grali w ping-ponga. Najważniejszą dyscypliną sportową był amerykański baseball. Oferta zajęć artystycznych obejmowała z kolei warsztaty bursztynnicze, malowanie na szkle, wytwarzanie biżuterii oraz tworzenie kartek pocztowych. Dużym zainteresowaniem cieszyły się zajęcia prowadzone w pracowniach komputerowych.
- Jak ocenia Pan przebieg tegorocznego Obozu Językowego? Wszystko poszło zgodnie z planem? - Z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że udało się nam zrealizować zaplanowany program obozu. Wysokie temperatury, mimo że dość uciążliwe, nie popsuły naszych zamiarów. Nowością w tym roku było obniżenie wieku uczestników - do udziału w obozie zaprosiliśmy uczniów młodszych klas gimnazjów. Dziś wiemy już, że była to bardzo dobra decyzja, która spotkała się z aprobatą naszych amerykańskich współpracowników.
- Wielki finał obozu odbył się w miniony piątek... - Tego dnia zaprezentowały się wszystkie grupy językowe, a amerykańscy native speakerzy wręczyli swoim uczniom certyfikaty potwierdzające udział w zajęciach. Ostatni dzień to również czas podsumowań i podziękowań. My, którzy od lat pracujemy przy organizacji tego przedsięwzięcia, doskonale wiemy, że finał obozu wcale nie oznacza końca - wspierana przez nas forma nauki języka daje długofalowe skutki. Efekty intensywnego, trzytygodniowego kursu widzą już jego uczestnicy i ich rodzice, a we wrześniu docenią je również nauczyciele języka angielskiego w macierzystych szkołach naszych uczestników. Pozostają też przyjaźnie, które potem pielęgnuje się latami.
Kto za tym stoi? O tym, czym są Obozy Językowe, w jakim celu są organizowane oraz przez kogo wspierane, opowiada Jerzy Cisewski: - Ideą Obozów Językowych jest wyrównywanie szans edukacyjnych młodzieży - nauka języka obcego (ze szczególnym uwzględnieniem swobody komunikacji) oraz poznawanie tradycji i kultury narodów zjednoczonych Ameryki Pn. Obóz językowy w Zespole Szkół Ekonomicznych odbył się w tym roku już po raz czternasty. W ciągu tych lat zachodziły różne zmiany, jednak najważniejszą (i zarazem najtrudniejszą) była decyzja Ministerstwa Edukacji Narodowej o zaprzestaniu dofinansowywania obozów. Partnerem zagranicznym Zespołu Szkół Ekonomicznych jest The Kościuszko Foundation, która zajmuje się rekrutowaniem kadry w Stanach Zjednoczonych. Patronat Generalny nad obozem objął Starosta Tczewski - Witold Sosnowski. Patronami Honorowymi byli: Polski Komitet ds. UNESCO i Marszałek Województwa Pomorskiego. Od wielu lat liderką kadry amerykańskiej jest pani Jan Lynn Sherry, która obok wielkiego zaangażowania pedagogicznego, dokłada znaczne prywatne środki finansowe na zakup i transport pomocy dydaktycznych dla bogatych, trzytygodniowych zajęć. Rozmawiał Krzysztof Dulny
|