|
OPALENIE. Jeszcze parę metrów do mostu. Im bliżej, tym więcej problemów. O tym jak wyboista jest droga do mostu na Wiśle pomiędzy Kwidzynem i Opaleniem (gm. Gniew) informowalismy wielokrotnie. Ta inwestycja na swojej drodze napotkała już chyba wszystkie możliwe przeszkody. Od braku pieniędzy i politycznej woli, po protesty ekologów i blokady proceduralne, wreszcie po szlabany biurokracji przetargowej.
Obecnie pojawiła się kolejna barykada. Tym razem na drodze do mostu stanęła austriacka firma Alpine Bau, która również chciała budować ten most. Jednak złożyła ofertę mniej atrakcyjną cenowo od zwycięzcy niedawnego przetargu konsorcjum Budimeksu (zajęła trzecie miejsce na liście, jeszcze za Mostostalem Warszawa).
Czego chce Alpine Bau? - Firma ma zastrzeżenia formalne do oferty złożonej właśnie przez konkurentów - powiedziała Telewizji Gdańsk rzecznik Alpine Bau, Karin Keglevich. - Pragniemy uczciwej konkurencji. Nie chcemy by stracił na tym wizerunek naszej firmy. My również zatrudniamy wielu Polaków.
Most rangi ogólnopolskiej... Most przez Wisłę w okolicach Kwidzyna i Gniewu powstanie. To można uznać za pewne, biorąc pod uwagę choćby zapewnienia premiera Donalda Tuska, który na budowie stadionu piłkarskiego w Gdańsku zapowiedział swoją obecność na rozpoczęciu tej mostowej inwestycji. Most na Wiśle urósł więc do rangi ogólnopolskiej. - Na tę inwestycję mieszkańcy regionu czekają od wielu lat - mówił premier. - Teraz spełniają się ich marzenia. Zaraz po powieszeniu wiechy na gdańskim stadionie ogólnopolskie media rozpisały się, że premier za kilka dni otworzy most na Wiśle k. Kwidzyna. Później pojawiły się sprostowania, że nie otworzy mostu, tylko otworzy rozpoczęcie inwestycji. Jak się jednak okazało po dwóch dniach, premier będzie musiał jeszcze trochę poczekać.
Zabrakło kilku minut Do spełnienia marzeń zabrakło dosłownie kilku minut. Przed zamknięciem biura inwestora - czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku - w poniedziałek, 26 lipca, pojawił się protest Alpine Bau. Kolejnego dnia (27 lipca) miała zostać podpisana umowa na realizację inwestycji. Protest trafi teraz do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO), która ma dwa tygodnie na wydanie decyzji. Nieoficjalnie mówi się, że argumenty Alpine Bau są słabe i spodziewać się powinniśmy odrzucenia protestu i podpisania umowy między GDDKiA a konsorcjum Budimex – Ferrovial. Jest więc szansa, że budowa ruszy jeszcze w sierpniu. Co jednak oznaczałoby podtrzymanie przez KIO protestu Austriaków? Przetarg musiałby ruszyć od początku. Wszystko więc teraz w rękach 38 członków KIO.
Spalarnia śmieci za most? Tymczasem pojawiły się nieoficjalne informacje, że niezwykła determinacja z jaką mamy ostatnio do czynienia w sprawie kwidzyńskiego mostu jest spowodowana planami powstania na terenie Kwidzyna (konkretnie w Internationale Paper Kwidzyn) spalarni śmieci dla Trójmiasta, a nawet dla całego województwa pomorskiego. Most miałby umożliwić transport odpadów z Trójmiasta do Kwidzyna. W Kwidzynie odbyły się już konsultacje ze społecznością lokalną w tej sprawie. Mieszkańcy są całą sprawą zaniepokojeni i zbulwersowani sposobem przeprowadzenia owych konsultacji. Narzekają na brak szczegółowych informacji na ten temam. Projekt nosi oficjalną nazwę: System Gospodarki Odpadami dla Metropolii Trójmiejskiej. Czy most jest więc tylko narzędziem, które ma pomóc w realizacji tego projektu? I czy cena jaką nasz region i jego mieszkańcy mają zapłacić za ten most nie jest zbyt wysoka? Mieszkańcy i samorządowcy z Trójmiasta już wypchnęli spalarnię ze swojego podwórka. Pozostaje teraz pytanie, czy przyjmą ją do siebie władze i mieszkańcy regionu Powiśla? Sprawą są również żywo zainteresowani mieszkańcy gminy Gniew. (G.) |